|
Forum na temat przemocy w rodzinie Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" IPZ PTP www.niebieskalinia.pl
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
leni56
Dołączył: 12 Gru 2008 Posty: 500
|
Wysłany: Sro Mar 11, 2009 21:42 Temat postu: Przemoc psychiczna |
|
|
Przemoc psychiczna
to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby bez jej przyzwolenia przy użyciu środków komunikacji interpersonalnej.
Typowymi środkami przemocy psychicznej są
groźba,
inwektywa i
molestowanie psychiczne.
Przemoc w związku dwojga ludzi nie polega wyłącznie na wykorzystywaniu fizycznej przewagi jednej ze stron w celu zniewolenia, molestowania seksualnego i bicia partnera, lecz także na psychicznym znęcaniu się nad nim, lżeniu i urąganiu jego godności osobistej.
W przypadku, gdy partner posuwa się tylko do tego drugiego rodzaju przemocy, jego ofiara często sama nie jest pewna, czy ten typ zachowań mieści się w granicach normy burzliwych związków, czy może je przekracza.
Wątpliwości wykorzystywanej w związku strony są tym większe, że jej partner potrafi być czarujący, troskliwy i uprzejmy, aż do czasu niekontrolowanego wybuchu złości, za który winą obarcza właśnie ją, maltretowany przez siebie obiekt.
Jak rozpoznać osobę, która wykorzystuje emocjonalnie partnera? Szukaj raczej schematów postępowania, których celem jest
kontrola,
ograniczenie swobody,
w tym podejmowania ważnych wyborów życiowych i
sponiewieranie swojej towarzyszki życia
niż pojedynczych przypadków zachowań.
Zachowania, które kwalifikują się jako akty przemocy psychologicznej dzieli się na następujące kategorie:
Destrukcyjna krytyka i werbalna agresja:
przedrzeźnianie, krzyk,
oskarżanie,
obrzucanie wyzwiskami
Taktyki wywierania presji
zabieranie dzieci,
pieniędzy,
kluczy,
samochodu,
wyłączanie telefonu,
rozpowiadanie fałszywych informacji na temat partnerki
Okazywanie pogardy:
lekceważenie,
poniżanie przy obcych ludziach, ]
przerywanie rozmów telefonicznych,
brak szacunku dla pracy,
wysiłków i opinii partnerki
zolowanie
kontrolowanie lub blokowanie rozmów telefonicznych,
narzucanie swojej woli w sprawie, gdzie partnerka wychodzi i z kim się spotyka,
utrudnianie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi
Prześladowanie:
śledzenie,
stałe weryfikowanie, czy partnerka mówi prawdę,
zaglądanie do jej korespondencji,
publiczne zawstydzanie partnerki
Grożenie: [/b
[b]]wykonywanie grożących gestów,
niszczenie osobistych przedmiotów ofiary,
rzucanie tym, co „się nawinie pod rękę”,
kopanie w ściany,
wymachiwanie nożem,
onieśmielanie swoją siłą,
straszenie użyciem przemocy fizycznej
Zaprzeczenie
oskarżanie partnerki o to, że sprowokowała przemoc,
publicznie odgrywanie kogoś sympatycznego,
pomocnego,
delikatnego, szarmanckiego,
płacz i błagania o przebaczenie,
wzbudzanie litości dla siebie.
Osoby o silnych skłonnościach do wykorzystywania i znęcania się nad innymi najpewniej można wskazać na podstawie ich poprzednich związków. Jeśli stosowały w nich przemoc emocjonalną, nie inaczej będą się zachowywać w związku z tobą.
Nie popełniaj błędu myślenia, że „ze mną będzie inny, to była jej wina” – właśnie do takiej wersji będzie cię przekonywał „emocjonalny sadysta”.
Osobnicy, którzy wykorzystywali psychicznie i fizycznie swojego partnera, prawie bez wyjątku, twierdzą i nierzadko głęboko w to wierzą, że to oni byli ofiarą w ich związku.
Inne cechy i skutki zachowania osoby, która w związku dopuszcza się terroru psychicznego:
Twój partner traci panowanie nad sobą z błahych powodów
Obsesyjnie podejrzewa cię o zdradę lub chęć zdradzenia go
Ma bardzo sztywne poglądy na to, co przystoi kobiecie, a co nie i nie możesz z nim racjonalnie na ten temat dyskutować.
W waszym związku wszystko jest podporządkowane nastrojom twojego partnera do tego stopnia, że pozostajesz ciągle czujna, starasz się odgadywać jego oczekiwania.
Nic nie jest mniej pewne niż jego humor. W jednej minucie czuły, w drugiej okrutny.
Nie znosi, gdy pragniesz prowadzić jakąś część życia towarzyskiego bez niego.
Mówi ci, jak się masz ubierać, z kim się masz przestać przyjaźnić, stara się kontrolować sfery „autonomiczne” twojego życia.
Boisz się go, zrobisz wiele, właściwie prawie wszystko, by tylko się nie zdenerwował.
Pod wpływem jego złości i gróźb zmieniłaś wiele rzeczy w swoim życiu, z wielu zrezygnowałaś, żeby go nie „prowokować”.
Poza popychaniem i szturchaniem, stosuje inne metody zgnębienia cię:
używa wyzwisk pod twoim adresem,
długo się do ciebie nie odzywa,
grozi ci.
Gdy mówisz, że jesteś zdecydowana odejść, nie waha się sięgnąć po ostateczne argumenty; straszy cię, że się zabije, że będziesz go miała na sumieniu...
Jeżeli dwa lub więcej z powyższych punktów pasują do schematu zachowań twojego partnera i/lub sytuacji, które mają miejsce w twoim związku, powinnaś porozmawiać o swoim problemie z zaufaną osobą, zwrócić się do psychologa z prośbą o dalsze wskazówki, jak postępować, skontaktować się z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” bądź, jeśli sytuacja nie cierpi zwłoki, zadzwonić na komisariat policji.
http://aniolekdiabelek.blogan.pl/przemoc/2008/07/29/przemoc-psychiczna
Autor aniolekdiabelek |
|
Powrót do góry |
|
|
kulerzynka Wolontariusz NL
Dołączył: 21 Lip 2008 Posty: 1553 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Mar 12, 2009 16:45 Temat postu: |
|
|
łał, bardzo fajnie i rzeczowo nazwana rzecz po imieniu
ktoś bardzo dobrze i ładnie to wszytko poukładał
fajny artykuł
_________________
|
|
Powrót do góry |
|
|
jiujia Przyjaciel NL
Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 268 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 12, 2009 16:49 Temat postu: |
|
|
Polecam "efekt gasnącego światła"
Przemoc emocjonalna rewelacyjnie pokazana i wyjaśniona, ba jeszcze wiadomo jak to przełożyć na praktykę _________________ Nie toleruję tylko nietolerancji... |
|
Powrót do góry |
|
|
Bianka
Dołączył: 05 Wrz 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Pią Lis 20, 2009 2:49 Temat postu: |
|
|
A jeśli takiej przemocy dopuszcza się wobec mnie osoba mieszkająca w bliskim sąsiedztwie i to wspólnie z kolegami?
Czy mogę gdzieś się zgłosić po pomoc?
Błagam o odpowiedź bo to jest nie do zniesienia! |
|
Powrót do góry |
|
|
dynamika Wolontariusz NL
Dołączył: 16 Lip 2006 Posty: 741
|
Wysłany: Pią Lis 20, 2009 8:09 Temat postu: |
|
|
Hej Bianko,
Teoretycznie mozesz, art. 107 kodeksu wykroczeń precyzuje kary za nekanie. Przede wszytskim porozmawiaj z kims starszym, rodzice np. albo zaufana osoba, moze razem pojdziecie na policje, przygotujecie dowody ?
Odemnie dodam Ci, ze skutecznym sposobem na pozybycie sie nekaczy jest ich zignorowanie. Oni to robia bo otrzymuja od Ciebie pewna gratyfikacje psychiczna - tzn. oni czuja, ze sie ich boisz i to ich napedza. W momencie gdy beda skutecznie zignorowani, odechce im sie tego zachowania. Ludzie ktorzy nekaja innych robia to bo maja zaburzenia psychiczne. Ich reakcje nie sa takie jak ludzi normalnych, miedzy innymi dlatego zignorowanie nekaczy jest bardzo skuteczna metoda. Trzeba do tego sily, ale to dziala.
Zadbaj o swoje bezpieczenstwo to przede wszystkim!
pozdrawiam,
P. _________________ "Sukces mierzy sie tym jak wysoko dolecisz kiedy odbijesz sie od dna" General George Patton Jr. |
|
Powrót do góry |
|
|
roksiak
Dołączył: 19 Sty 2010 Posty: 1 Skąd: pomorskie
|
Wysłany: Nie Sty 24, 2010 18:12 Temat postu: Witam |
|
|
To,co przeczytałąm w tym artykule to tak jak bym widział swoja sytuacje.Praktycznie wszystko się zgadza |
|
Powrót do góry |
|
|
Ocalona
Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 74
|
Wysłany: Pon Lut 22, 2010 22:41 Temat postu: |
|
|
Pytanie w dużym stopniu retoryczne - gdzie ma szukać pmocy tak traktowane dziecko? |
|
Powrót do góry |
|
|
moniek143
Dołączył: 22 Mar 2010 Posty: 66
|
Wysłany: Sob Cze 26, 2010 19:40 Temat postu: |
|
|
Niemal wszystko pasuje do mojego męża...Jakbym o nim czytała... _________________ "...podaruj uśmiech swój, tym których napotkałeś na jawie i w swym śnie, a może ktoś skazany na samotność, ogrzeje się twym ciepłem, zapomni o kłopotach... " |
|
Powrót do góry |
|
|
Sandrunia22
Dołączył: 09 Wrz 2010 Posty: 4 Skąd: Opole
|
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:57 Temat postu: |
|
|
Wszystkie wymienione powyzej podpunkty pasuja do zachowania mojego męża.Przez tyle lat tak mnie traktowal,aż wkoncu ucierpialo na tym moje zdrowie.Mam dopiero 22 lata jesteśmy małżenstwem od trzech lat.Niedawno podjełam decyzje o rozwodzie,a on szantażuje mnie,ze odbierze sobie życie,a ja sie tak bardzo tego boje.Jestem naiwna,tak jak przez te ostatnie lata i mimo tego strasznego życia znim,nadal zalezy mi na jego szczęściu.Jedno wime napewno,ze nie dam rady dłużej z nim byc,ale nie wiem jak mam sie za to zabrac.Jestem przerazona... |
|
Powrót do góry |
|
|
mgrabas
Dołączył: 09 Sie 2008 Posty: 1516
|
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 13:19 Temat postu: |
|
|
Sandrunia22 napisał: | Wszystkie wymienione powyzej podpunkty pasuja do zachowania mojego męża.Przez tyle lat tak mnie traktowal,aż wkoncu ucierpialo na tym moje zdrowie.Mam dopiero 22 lata jesteśmy małżenstwem od trzech lat.Niedawno podjełam decyzje o rozwodzie,a on szantażuje mnie,ze odbierze sobie życie,a ja sie tak bardzo tego boje.Jestem naiwna,tak jak przez te ostatnie lata i mimo tego strasznego życia znim,nadal zalezy mi na jego szczęściu.Jedno wime napewno,ze nie dam rady dłużej z nim byc,ale nie wiem jak mam sie za to zabrac.Jestem przerazona... | uświadom Mu, że postępuje źle wobec Ciebie i że nie dajesz na to zgody, zapytaj czy chce wysłuchać i zrozumieć co konkretnie masz na myśli, powiedz że te sprawy są dla Ciebie aż tak ważne, że powinien to potraktować poważnie bo nie na to się umawialiście i że szantaż też jest jedną z tych spraw, zapytaj Go czy Jemu zależy na Tobie i powiedz Mu, że chcesz z Nim być pod warunkiem, że zmieni to co Tobie szkodzi na to co Tobie pomaga _________________ Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.
Ostatnio zmieniony przez mgrabas dnia Nie Wrz 12, 2010 20:44, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Echnaton Moderator - Współpracownik NL konsultant ds. prawa i procedur
Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 6110 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 20:42 Temat postu: |
|
|
Sandrunia22 napisał: | Wszystkie wymienione powyzej podpunkty pasuja do zachowania mojego męża.Przez tyle lat tak mnie traktowal,aż wkoncu ucierpialo na tym moje zdrowie.Mam dopiero 22 lata jesteśmy małżenstwem od trzech lat.Niedawno podjełam decyzje o rozwodzie,a on szantażuje mnie,ze odbierze sobie życie,a ja sie tak bardzo tego boje.Jestem naiwna,tak jak przez te ostatnie lata i mimo tego strasznego życia znim,nadal zalezy mi na jego szczęściu.Jedno wime napewno,ze nie dam rady dłużej z nim byc,ale nie wiem jak mam sie za to zabrac.Jestem przerazona... |
A ja powiem krócej - poszukaj w swojej okolicy grupy dla osób doświadczających przemocy i zacznij tam terapię. To właśnie ta szansa jaka mu dajesz, to właśnie ta rozmowa jaka z nim zechcesz odbyć..... _________________ „lepiej zapal świecę, niż byś miał przeklinać ciemność”
Ostatnio zmieniony przez Echnaton dnia Pon Wrz 13, 2010 22:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Sandrunia22
Dołączył: 09 Wrz 2010 Posty: 4 Skąd: Opole
|
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 22:52 Temat postu: |
|
|
On już zdał sobie sprawe z tego co robil,niby mocno bije sie w pierś i obiecuje porawe,ale ja już nie wierze,wiele razy to slyszalam.On zostal w Hollandii ja wrócilam do Polski na stale by uporządkować swoje życie i zdrowie.Teraz jest mi dużo lżej,nie musze sie martwic o to czy mój mąż wróci dzis z pracy ze zlym humorem,bo mnie tam nie ma.Wiem,że kiedys bede musiala podjąc decyzje.W tej chwili wszystko co czulam do niego umarlo,gdy zamykam oczy widze tylko te sceny jak rozwala wszystko co ma pod ręka zastraszając mnie.Poszukam pomocy w jakims osrodku,bo obawiam sie,ze sama nie dam rady. |
|
Powrót do góry |
|
|
sylwia1975
Dołączył: 14 Gru 2009 Posty: 431
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 14:29 Temat postu: przemoc psychiczna |
|
|
boze jak bym widzial moja mame ona sie chyba z 50 w roku wiesza i to ja jestem ta paskudna corka ktora nie ma szacunku dla niej i czasu poswiecenia itd,nie nawidzi moje meza bo jej sie sprzeciwstawil a mama nie toleruje osob ktore jej mowia nie ,udaje meczenice na krzyzu i w dodatku to ja jestem winna za wszystko co sie da ajak juz to nie dziala to w inne sposoby manipuluje ona jest sama tak jest zeczywiscie sama bo w kazdym widzi wady i jest sklocona jak ja moge tak podle sie zachowywac itd itd pisac by bylo mozna w nieskonczonasc mam nadzieje ze zostane zrozumniana bo niektore osoby twierdza ze ja moge sie porozumniec z mama hm chyba nie szkoda. |
|
Powrót do góry |
|
|
Sandrunia22
Dołączył: 09 Wrz 2010 Posty: 4 Skąd: Opole
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2010 23:57 Temat postu: Hej:) |
|
|
Ja z moja Mama też do niedawna nie potrafilam sie dogadac.Od pewnego czasu przestalam reagowac na jej zaczepki,gdy zaczyna juz wyszukiwac powodów do sprzeczek ja zmieniam temat lub w ogole przestaje sie odzywac i wychodze.Mysle,ze Twoja Mama w ten sposób chce zwróciac na siebie uwage troszke niedokładnie opisałaś swoja sytuacje wiec nie wiem czy dobrze pisze.Moja Mama ma ten problem,ze wygrzebuje żale z przeszłości a ja jej uświadomiłam,ze to już nic nie zmieni,że to już sie stało,a teraz trzeba starac sie o to,zeby bylo tylko lepiej.Nauczylam sie z nia rozmawiac,teraz mam nietylko Matke ale tez i przyjaciółke.Powodzenia:) |
|
Powrót do góry |
|
|
sylwia1975
Dołączył: 14 Gru 2009 Posty: 431
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2010 6:09 Temat postu: przemoc psychiczna |
|
|
moja mama jak sie da manipuluje i szantazuje wyzywa mnie nie raz od oslow nie normalnych jej jest brak bardzo czesto empati do nas badz innych osob jest zazdrosna i wscipska na rodzine ogolnie no i stale wymnienie kto jej zrobil wedlug niej krzywde oj ciazka jest pozdrawiam sandruszka |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|